Dziś premier José Luis Rodríguez Zapatero podsumuje w Parlamencie Europejskim hiszpańską prezydenturę w UE.
Okres hiszpańskiego przewodnictwa był niezwykle trudny, ze względu na kryzys gospodarczy w Europie, wahania euro oraz konieczność wprowadzenia w życie Trakatu Lizbońskiego. Rząd jednak jest zadowolony z wyników pierwszego szczytu UE - Maroko oraz porozumień handlowych z krajami Ameryki Łacińskiej.
Nie udało się jednak zorganizować szytu Unii Śródziemnomorskiej oraz zmienić relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Polepszeniu nie uległy także relacje UE z Kubą, choć ustalono, że dalsze relacje będą omawiane we wrześniu.
Od 1 lipca 2010 prezydencję w Unii Europejskiej przejęła Belgia, która ciągle targana jest wewnętrznymi konfliktami. Równo rok później, czyli 1 lipca 2011 półroczne przewodnictwo w UE przyznane zostanie Polsce.