W obliczu 4 milionów osób bezrobotynych rząd centralny i władze regionalne starają się znaleźć rozwiązanie tego ekonomicznego i społecznego problemu.
Szczególną uwagę poświęca się milionowi osób, które przestały otrzymywać zasiłek. W tym celu tworzone są plany robót publicznych, które przynajmniej przez jakiś czas mają zapewnić minimalne dochody pewnej grupie osób.
Inicjatywy te często krytykowane są ze względu na ich krótkookresowość. Większość robót publicznych (budowa dróg, oczyszczanie rzek, przygotowywanie sond i opracowań) zapewnia miejsca pracy na najbliższe 5-6 miesięcy, często za minimalne wynagrodzenie 865 euro miesięcznie.
Zdaniem specjalistów zasoby powinny być przeznaczane na tworzenie miejsc pracy w infrastrukturze energii odnawialnej, rehabilitacji, opieki nad osobami starszymi. Spodziewa się, że tego typu zajęcia będą generowały pracę nawet po zakończeniu kryzysu.
Kojenym elementem krytyki są zasady przyznawania pracy. Preferencje mają osoby z rodzin wielodzietnych lub przez długi okres pozostające na bezrobociu, a nie zawsze są to profile osób, które poszukuje rynek pracy.
Spodziewa się że z końcem sierpnia 2009 kolejne półtora miliona osób bezrobotnych w Hiszpanii straci prawo do zasiłku.